Z kawą i ciasteczkiem

Wśród interesujących kawałków tapet i okładzin, jakie dostałam od kochanej mej Cioci, znalazła się jedna, która do mnie przemówiła w sposób szczególny. Mianowicie – jest cała w wypukły wzór ziaren kawy.

Co tu dużo mówić, kawa to dla mnie jest coś szczególnego. Zaczynam od niej dzień i zawdzięczam jej całkiem sporą część swojego koślawego człowieczeństwa. Więc choć wzór jest, jak na moje notesy, dość dosłowny i resztę okładziny wykorzystam raczej do pudełek i podobnej galanterii (i wszystkie je zostawię dla siebieeeeeee), to musiałam przecież zrobić i taki jeden notesik z ziarnami kawy.

Jest zgrabny, nieduży, ale pojemny, a na kawowej okładce jest odręczny, malowany obrazeczek z kubeczkiem kawy i ciasteczkami. Co też podsunęło mi pewne konkretne myśli o tym, jak należy ten notes sfotografować!

Kwiateczki i miód

Używam tego pięknego płótna w kolorze miodu i używam, ale już mi się kończy. Chyba ten notes będzie ostatni na razie, a ozdobiłam go motywem stylizowanych kwiateczków złoconych.

Wszystko to pasuje, bo nawet kartki w tym notesie są żółciutkie jak kaczeńce czy inne jaskry. Do tego wyklejka Pepin z odpowiednim wzorem i w efekcie powstał wyjątkowo słoneczny, sympatyczny notes.

Ma zaokrąglone rogi, co zawsze sprawia mi dodatkową frajdę, ponieważ wykańczam te zaokrąglenia miniszlifierką, a nie ma nic przyjemniejszego dla kobiety niż ryk tego małego, dzielnego silniczka 🙂