Poskładany

Pewnie już o tym wspominałam nie raz, ale powiem raz jeszcze: nic mnie tak nie cieszy, jak wykorzystanie resztek, recykling i upcykling. I bardzo się cieszę, że nie oznacza to już, jak jeszcze parę lat temu, przedmiotów „śmieciowych” i bylejakich. Z przyjemnością używam więc resztek tapet i tkanin, kartek wyrwanych z niedokończonych zeszytów szkolnych, tekturek z opakowań i książek z przemiału, tiszertowych tasiemek, zużytego papieru pakowego, ścinków i skrawków.

Ten notesik jest właśnie ze starych zeszytów moich synów oraz z pozostałości płótna i papieru z większych projektów! Żeby ujednolicić nieco brzegi kartek w kratkę, pomalowałam krawędzie bloku akwarelą i tuszami, a małe kawałki pięknego, japońskiego papieru sprawiają, że powstał foremny, estetyczny przedmiocik.

Czasami się zastanawiam, czy nie powinnam, pod koniec roku szkolnego, złapać się za taczkę i przejść po mieście, zbierając te wszystkie zeszyty, w których pozostało jeszcze kilka kartek! Kto wie, ile papieru by się dzięki temu przerobiło.

Hmm. Może to pomysł na jakąś akcję? Zima sprzyja planowaniu i refleksjom, więc będę myśleć. A na razie prezentuję ten mały, lecz dzielny notes.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.