Kartka z sową

Nie jest wcale tak łatwo znaleźć portretowe zdjęcie sowy, zwłaszcza uszatej, na którym nie wygląda ona jak na typowym selfie zrobionym dla beki, ale musiałam takie znaleźć. Sowa miała bowiem ozdobić ręcznie robioną karteczkę, która winszować miała osobie poważnej i nie było mowy o żadnych śmichach-chichach, tylko żeby było sympatycznie i z szacunkiem.

Jest to jedna z przyjemnych okazji, kiedy moja wrodzona niechęć do wyrzucania nawet niewielkich kawałków pięknych papierów okazuje się jednak nie być taką okropną wadą: z niedużych, odciętych pasków, jakie przechowuję skrzętnie w warsztacie, da się idealnie skomponować kartkę. Użyłam jako bazy uroczego, brązowego kartonika z chmurkowatymi skazami (uwielbiam ten papier i jego przypadkowość), a sowa została namalowana akwarelami, wycięta i przyklejona na wierzch 🙂

Tak to wygląda:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.