Na choince

– co mogę mianowicie mieć na choince? (nie licząc oczywiście dwóch x-wingów, figurki ulubionego Jedi oraz TARDIS)

No książki oczywiście. Są malusieńkie – niewiele większe od pudełka zapałek – ale uszyte, wyklejone i oprawione najstaranniej, jak potrafiłam.

Zamiast zakładki tylko mają wklejone wieszadełko!

Wyglądają o, tak:

wp_20161221_20_08_03_pro

wp_20161221_20_09_00_pro

wp_20161221_20_09_53_pro

2 myśli w temacie “Na choince”

  1. Pragnę zawiesić takie w przyszłym roku na choince. Nawet bardzo pragnę 🙂 Zastukam na facebooku. Zazdroszczę umiejętności – serdecznie – talentu, zamiłowanie piękne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.