Mrug, mrug

pawie oczko… Śliczny jest ten papier. Kupiłam go w zeszłym roku na Targach Książki. Opuściłam jak dotąd tylko jedne krakowskie Targi Książki – te pierwsze. Potem już nic mnie nie mogło skłonić do zignorowania ich, i czasami upoluję oprócz książek także piękne papiery.

Ten wystąpił już na tej stronie w kilku moich notesach – dwóch, trzech? Ale po raz pierwszy odgrywa podwójną rolę – wyklejki i obłożenia grzbietu.

Oprócz niego notes ma srebrną oprawę o wyraźnej fakturze, jak zmięty materiał. W środku jest jeden ze szpitalnych bloczków – w kratkę, z ręcznie dzierganą kapitałką w niebiesko-srebrnym kolorze, a zakładką jest niebieska, satynowa wstążeczka. W sumie daje to naprawdę przyjemny notes, w którym pewna miła Wiedźma z Warszawy może już wkrótce napisze sceny i notatki do swojej powieści, a ta powieść będzie naprawdę ciekawa (wiem to, bo czytałam fragmenty i omawiałam rzecz szeroko z Wiedźmą).

Nic nie powiem, tylko tyle, że będzie mi dziko przyjemnie, jeśli jakoś się przyczynię do zainspirowania owej miłej Wiedźmy! Niech się dobrze pisze!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.